Musimy zdać sobie sprawę!

mozemyMusimy zdać sobie sprawę, że w życiu jest tyle do zrobienia. Codzienność, jej drobne sprawy, absorbujące tak mocno, wymagają skupienia. Podany obiad, posprzątane mieszkanie, pies wyprowadzony na spacer, rozmowa z mamą, telefon do przyjaciółki, czyszczenie butów, herbata zrobiona za wcześnie, stygnąca na stole, gdy jeszcze trzeba skończyć maila. Do tego dochodzą obowiązki zawodowe, najpierw na studiach (studiowanie to przecież praca i to nie rzadko ciężka) potem w pracy. Czasami miło jest wyjść do kina, spotkać się z przyjaciółmi.

Musimy sobie uświadomić ile mamy możliwości. Choć nie zmieni się świata, to można uratować bezdomnego kota. Choć nie zmieni się ludzi, można pracując z nimi przekonać choć parę osób, by nie traktowali świata i zwierząt jako bezterminowo danych nam przedmiotów. Można rozmawiać, pertraktować, uczyć: uchodźców języka ich nowej ojczyzny, siebie że drugi człowiek jest ważny. Można zostać wolontariuszem/wolontariuszkom w hospicjum, stworzyć rodzinę zastępczą dla sieroty, pomóc zorganizować pracę dla bezdomnego/bezdomnej. Można bardzo dużo, zwłaszcza gdy potrafimy współpracować z drugim człowiekiem, kiedy otwieramy się na innych, zaczynamy działać, realizować to, co dla nas i dla nich ważne. I nie jest istotne jak duży będzie zasięg naszego działania, ważne będzie to, co chcemy zrealizować, na ile choć jedną osobę przekonamy, że warto pomagać, że nienawiść jest szkodliwa, a umysł otwarty zawsze daje więcej niż zamknięcie w skostniałych poglądach i przekonaniach.

Musimy zrozumieć, że bardzo dużo możemy dzięki luksusowi kulturowemu jakim jest wolność słowa, wolność zrzeszeń, wolność propagowania różnych idei, oraz wolność życia na różne sposoby. Ten kulturowy luksus powinno gwarantować nam państwo: trójpodział władzy, przestrzeganie prawa, trybunał konstytucyjny, wolne media, wolne zgromadzenia, istnienie stowarzyszeń, fundacji, wolny uniwersytet. Dzięki tym sprawnie funkcjonującym elementom człowiek może się rozwijać i realizować swoje cele, mierzyć dalej niż własne potrzeby.

Jeszcze nie tak dawno żelazna kurtyna oddzielała demokratyczne państwa od państw totalitarnych. 1989 rok stanowi symboliczny upadek tego podziału, co pociągnęło za sobą odzyskanie niepodległości i autonomii przez wiele państw bloku komunistycznego. Dla Polski, Czech, Słowacji, Ukrainy, dawnego NRD, Łotwy, Estonii i innych państw rozpoczęła się droga do kształtowania instytucji i prawa gwarantującego ludziom równość i pełne uczestnictwo w życiu swojego państwa.

Przejście w system demokratyczny było jednak okresem wymagającym: przestawienia gospodarki z planowania centralnego na system wolnorynkowy, przystosowania prawa, zmiany systemu instytucji, a co za tym idzie przystosowania mentalności obywateli, zbudowania nowego nastawienia do społeczeństwa, uświadomienia siły państw obywatelskiego, gdzie obywatele biorą wzajemnie za siebie odpowiedzialność. Ukształtowanie państwa obywatelskiego w latach transformacji było jednym z trudniejszych i ważniejszych zadań, gdyż to obywatelskość właśnie najbardziej wspiera rozwój państwa jak i samych obywateli.

Dzisiaj stajemy w obliczy smutnych wydarzeń. Jedna partia rządząca skutecznie podzieliła ludzi mową nienawiści i wizją zagrożeń jakie mają rzekomo płynąć ze strony demokracji i jej zachodniego modelu. Nie chodzi mi w tym momencie o krytykę samej partii rządzącej – w demokracji różne partie mogą wygrywać, różne programy wyborcze mają możność dotarcia do obywateli i zyskania ich aprobaty. Moim zdaniem problem leży w skutkach jakie pojawiają się w społeczeństwie odkąd rządzący zaczęli uprawiać demagogię nienawiści. Już podział na gorszy i lepszy sort Polaków, na nielojalnych lewaków i prawych obywateli kochających wszystko to, co polskie, na Polaków-katolików i innowierców czy ateistów. Te podziały powodują, że państwo obywatelskie przechodzi głęboki kryzys, a sami ludzie czują się coraz bardziej wykorzenieni ze swojej własnej ojczyzny.

Dlatego musimy jeszcze raz zacząć budować państwo obywatelskie, wzmocnić to, co udało nam się do tej pory wypracować. Wiece, zebrania, marsze, dyskusje powinny stać się naszą codziennością. Dopóki będziemy ulegać retoryce podziału obywateli, napiętnowania tych, których uznaje się nie w pełni Polakami, którym odmawia się prawa swobodnej wypowiedzi; dopóty będziemy narażeni na utratę możliwości jakie daje demokracja, będziemy zamknięci w ksenofobicznym świecie nienawiści. Debata publiczna, tak samo jak wolne media, tak samo jak ludzie wychodzący na marsz protestacyjny mają obowiązek domagać się odpowiedzi: o sposób procedowania ustaw (większość jednej partii w parlamencie nie może zabierać głosu mniejszym partią i ugrupowaniom, procedowanie ustaw dotyczy bowiem nas wszystkich), o kształt Trybunału Konstytucyjnego (czuwającego nad prawami wszystkich obywateli bez różnicy w ich poglądach politycznych czy światopoglądowych), o budżet (rząd nie rozdaje swoich pieniędzy a nasze – każdego podatnika).

Musimy stać obok siebie – obywatelskość na tym właśnie polega, że potrafimy działać wspólnie. Musimy podjąć odpowiedzialność obywatelską – nasza przyszłość zależy od tego, co zrobimy teraz, czy pozwolimy by wygrała demagogia i niechęć, czy może uda nam się zbudować wspólną drogę. Różnorodność jest pożyteczna i warto o nią walczyć. Tak samo jak wolność słowa i prawo do samorozwoju niezależnie od tego kim jesteśmy.

Dlatego dziękuję bardzo studentom za ich zaangażowanie, za chęć by wziąć głos w dyskusji. Państwa działania: tworzenie ruchów społecznych, manifestacji i wieców jest kluczowe. To właśnie Państwo mogą zmienić sytuację, to właśnie Państwo zmieniają świat!

Advertisements

2 thoughts on “Musimy zdać sobie sprawę!

  1. Ładny zaangażowany wpis. Jednak mam wrażenie, czytając też inne teksty pani i pani kolegów z UJ, że piszecie w sposób niezrozumiały. W sumie niewiadomo o co chodzi. To jest taki stopień ogólności i braku nawiązania do tego, co myślą ludzie, którzy chodzą do pracy i nie mają czasu na długie lektury, że wychodzi wam jak byście byli tu trochę „inni”. Nie za bardzo nawiązujecie kontakt z odbiorcą. A zważywszy, że jesteście profesorami na najlepszym polskim uniwersytecie, jeżeli sami tego nie wymyślicie, to nikt wam nie powie dlaczego tak jest.

  2. Tyle do zrobienia… ale po co. Jak się zrobi mniej to co się właściwie stanie. Może warto trochę po prostu być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s