Dokąd?

bez-tytuluŻyjemy w zacieśniającym się świecie wielorakich powiązań. Kultura rozciągnęła sieci polityki, ekonomii, języka, wzorców zachowań, oplatających nas ciasno. Wahania na giełdzie w Nowym Jorku odbiją się na rynkach Europy. Odkrycia nowych stanowisk archeologicznych w Afryce zmienią nasze myślenie o człowieku. Wojny toczone wszędzie na świecie spowodują napływ uchodźców w bezpieczniejsze rejony. Zatrucie środowiska spowoduje klęski żywiołowe…

Co oczywiste, żyjemy w świecie wielowymiarowym, różnorodności kulturowej, wielu postaw, modeli życia, wartości. Niestety żyjemy też w świecie, który coraz bardziej się radykalizuje. Tak jakby ludzie nie radzili sobie z wielością możliwości, tak jakby zaczęła boleć ich różnorodność.

Nacjonalistyczne głosy, mocne słowa, programy polityczne, w których budowanie murów na granicy, odsyłanie migrantów poza państwo stało się normą i coraz silniejsze zyskują poparcie. Budowana z takim staraniem demokracja zaczyna sama zmieniać swoje oblicze dając się zaczarować ideologii i demagogii.

A przecież różnorodność kulturowa nie zniknie, tak samo jak konieczność kooperacji i współpracy z innymi ludźmi. A przecież we współczesnym świecie z globalną ekonomią i polityką, z możliwością uprawiania nauki w interdyscyplinarnych ośrodkach, czy tworzenia sztuki w wielu wymiarach ciągle tworzą się nowe możliwości, ciągle rozwijają się zależności i powiązania.

Dlaczego zatem ludzie się boją – bo tylko strachem można wytłumaczyć tę ogromną agresję przeciwko innym ludziom i kulturą? Dlaczego ludzie tak bardzo się radykalizują, że wybierają polityków o agresywnych programach politycznych i radykalnych wykluczających poglądach?

Świat wielowymiarowej otwartości kulturowej jest światem niezwykle wymagającym. Żyjąc we współczesnym świecie człowiek nie tylko ma wiele możliwości, ale też musi im sprostać. Konieczność nieustannego rozwoju, ciągłej zmiany, wyboru tego, co słuszne, czy dla nas ważne, z równoczesnym brakiem jednoznacznych odpowiedzi i autorytetów dla wielu okazuje się nie tylko męczący ale i przerażający.

Do tego dochodzi paląca potrzeba zrzucenia niepowodzeń czy błędów na obcych. W retoryce agresji innych jest za dużo, są źli, swą odmiennością godzą w poczucie jedności wartości i świata. Innych trzeba się pozbyć. W retoryce agresji innym może stać się uchodźca, uciekający przed terrorem we własnym domu, imigrantka poszukująca możliwości nowego życia, ale również feministka, czy ateista. Innym może być każdy kto nie mieści się w wyimaginowanym my, uświęconym mitem narody, religii czy tożsamości.

Kto boi się inności we współczesnym świecie? Ludzie o zagrożonej tożsamości, ci którzy do końca nie wiedzą kim są, dlatego muszą z całych sił osadzić swoje myślenie w ideach, które będą nazywać tradycją – nie zdając sobie sprawy z tego, że sami dla siebie tę tradycję tak naprawdę tworzą. Nacjonaliści będą opowiadać historię o jednym homogenicznym narodzie, zagrożonym przez obce kultury. Narodzie tak cennym, że wymagającym poświęceń najwyższego rodzaju. Mizogini będą opowiadać historię bez kobiet, w której za kulturę i postęp odpowiada mężczyzna. Fanatycy religijni wskażą na swoje kościoły jako na źródło nie tylko jedynej wiary, ale również jedynych wartości i człowieczeństwa. Ksenofobia zamykająca ludzi w swoich małych wspólnotach. Wspólnotach z których wyszliśmy już dawno temu, tworząc porządek i prawo międzynarodowe, rozwijając naukę i wzajemne relacje.

Pytanie czy dzisiejszy świat, coraz bardziej radykalizujących się głosów ma jeszcze raz zamknąć nas w ciasnocie kilku idei? Czy jeszcze raz mamy zacząć ze sobą walczyć tylko dlatego, że inaczej myślimy, mówimy, tylko dlatego, że inaczej opowiadamy swoje historie? Czy rzeczywiście warto?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s