Dobre samopoczucie

rozdete-jaCzasami mam wrażenie, że człowiek to istota, która nie nadaje się do życia. Najpierw jest za młody, potem nie ma czasu, w końcu jest za stary. Zawsze na coś nie zdąża, lub czegoś żałuje. Człowiekowi zawsze jest za gorąco (lato ma męczące upały), za mokro (jesienne pluchy bywają drażniące), za zimno (mróz w styczniu męczy), za jasno, za ciemno, za wysoko, za nisko. Zawsze o jeden krok za dużo lub za mało. Po prostu człowiek nie nadaje się do życia.

Malkontenci, męczennicy codzienności ze szklanką od połowy pustą, z zawiedzionymi marzeniami, z niespełnionymi snami zaludniają świat. Bojownicy życia zmieniający na siłę rzeczywistość, buntownicy codzienności, którzy wszystko chcą inaczej, źli na cały świat, lub zmęczeni wszystkim potwierdzają tylko jedno – jest źle.

Niepoprawni optymiści uchodzą w takim gronie za szaleńców nierozumiejących rzeczywistości, naiwniaków cieszących się z byle czego.

Tymczasem pogodzenie się z sobą może okazać się bardzo proste. Wystarczy tylko odpuścić zapatrzenie w siebie samego. Malkontenci i cierpiętnicy, źli na cały świat i waleczni w większości wypadków za wysoko cenią samych siebie przekonani, że to ich życie powinno rozwijać się bajkowo, ich wakacje powinny być w słońcu, ich dążenia powinny być realizowalne.

Pogodzenie się z sobą to wypuszczenie powietrza z balonika naszego ego. Ani nie musimy, ani nie jest konieczne, żeby to nasze „ja”, „moje”, „moim”….

Czasami ważniejsze jest posłuchanie drugiego człowieka, zrobienie kroku w inną stronę niż wcześniej zakładaliśmy. Człowiek jest istotą nienadającą się do życia, gdy zaczyna wszystko wartościować i oceniać. Wówczas jest za ciepło – a może być przyjemnie skryć się w cieniu, wówczas jest za zimno – a przecież przyjemnie jest siedzieć z filiżanką herbaty i obserwować płatki śniegu. W deszczu też przyjemnie się biegnie, kiedy ulice stają się lśniące i mokre.

Nasze ego kultura zachodu rozwinęła do wielkiego teatru jednego aktora, gdzie wszystko musi się udać, a „ja” jako główny aktor jest najważniejsze. W tym teatrze jakiekolwiek niepowodzenie, nieprzychylność losu może być drażniąca, zniekształcając tak miły nam obraz naszego ego.  W tym tetrze jednego aktora nawet pogoda może być męcząca i nieodpowiednia, cały czas coś jest nie tak, cały czas coś przeszkadza w tworzeniu rzeczy wielkich i ważnych.

Pogodzenie się ze sobą oznacza dystans i do siebie i do tego, co nas otacza. Nasze problemy i cele przestają być wówczas tak wielkie i ważne, nasze życie przestaje tak wiele znaczyć. Konieczność można wówczas zamienić na przypadek, złe okoliczności można zamienić na nowe możliwości, własne niepowodzenie zamienić na zwykłe wydarzenie.

Tak wiem, ten teks brzmi dość koturnowo o tym jaki człowiek powinien być wolny od miłości własnej i potrzeby udowodnienia sobie, że coś się znaczy. Tak zdaję sobie sprawę, że piszę w dużej mierze banały, wszyscy bowiem rozumiemy, że nadmierna miłość własna może odcinać nas od tego, co istotne. Za tą banalną ideą kryje się jednak coś więcej.

Pogodzenie się z sobą, do którego swoją drogą wszyscy nas namawiają poczynając od domorosłych psychologów a kończąc na wielkich wschodnich autorytetach, to pogodzenie się z przypadkiem. Urodzeni w miejscu i rodzinie, której nie wybieraliśmy, marzący marzeniami do jakich przyzwyczaiły nas kulturowe opowieści i mity,  myślący w porządku obowiązujących paradygmatów tak naprawdę jesteśmy przypadkiem. Tu i teraz wrzuconym w życie.

W tej przypadkowości jest jednak coś cennego, i nie jest to wyjątkowość, jesteśmy bowiem jak inne gatunki i inni ludzie. Sam fakt, że po prostu jesteśmy, sam ten przypadek, że to właśnie życia nam się przytrafiło. A wszystko dookoła jest tylko tym, co nadaje kolorów przypadkowi jakim jesteśmy….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s