Zamknij oczy

zamknij oczy1Zamknij oczy. Dookoła świat robi się coraz bardziej agresywny. Media epatują wojną, zabitymi i rannymi, prześcigając się w coraz to drastyczniejszych obrazach. Wiadomości są tylko o jednym. Tak samo filmy, pełen przemocy, reklamy agresywnie atakujące swoim przesłaniem. Zamknij oczy, masz prawo do odpoczynku, izolacji.

Zamknij oczy. Agresja powtarzana codziennie, zbrutalizowany świat, gdzie nie ma szansy na pokój, przestał już robić na nas wrażenie. Siedząc przy telewizorze spokojnie potrafimy zjeść kolację oglądając kolejne obrazki z Syrii. Spokojnie przełykamy kęs po kęsie, gdy pokazują nam po raz kolejny wypadek drogowy, rannych wydobywanych spod zwalonej masy domów po trzęsieniu ziemi, dziecko wyłowione z wody. Czasami nawet już nie wiemy gdzie, kto, kolejne obrazy przesuwają się przed nami, pokazując nam jakim koszmarem może być świat.

Przełączając kanał by zobaczyć kolejne informacje, szukając filmu, czujemy tylko niepokój, że zbliża się data zapłacenia raty naszego kredytu, martwimy się, że w pracy mamy nieskończony projekt, a miał być na wczoraj. Relaks przyniesie nam książka lub film, czasami podglądanie tego cudzego, dla nas wciąż anonimowego nieszczęścia.

W naszym zmęczeniu codziennymi wiadomościami, oburzeniem na ich drastyczność, złość, że ciągle nas epatują złem jest jednak coś niepokojącego.

Wojna dzieje się naprawdę. Ludzie od lat żyją na granicy śmierci. Miejsca terroru. Syria, Darfur, Palestyna-Izrael… Miejsca gdzie cały czas człowiek żyje w przestrzeni zagrożenia. Ze względu na kolor skóry, religię, polityczne poglądy, życiowe postawy może zginąć. I jest to realne zagrożenie, które nie ma nic wspólnego z wypadkiem samochodowym jaki może się nam zdarzyć gdy jedziemy po zakupy.

W ciągłym zmęczeniu wiadomościami, nie bierzemy pod uwagę, że czyjeś dziecko właśnie zostało przywalone pod gruzami zbombardowanego domu, że czyjś mąż został torturowany, że młoda kobieta została okrutnie zgwałcona. Właśnie teraz, w tym momencie, w którym czytasz te słowa mój czytelniku ktoś umiera, lub nie może wstać z ziemi, całkowicie wymazany ze swojego życia, pozostając wielkim bólem, przerażeniem, znika.

Jeżeli już zainteresujemy się czyimś losem wolimy higieniczne reportaże i lektury, dowiedzieć się, ale zbytnio nie przerazić. Przecież widok skatowanego więźnia politycznego może popsuć nam nastrój, a ponad to będzie jeszcze jednym znakiem przesłanym nam przez epatujące przemocą media. Tak samo widok poranionego zwierzęcia może budzić złość, że musimy na takie okropieństwo patrzeć.

Tymczasem w ogóle nie chodzi o nas. Nie o nasze samopoczucie tu chodzi, a o tych którzy giną, którym odmawia się godnego życia, normalności.

Tymczasem w ogóle nie chodzi o to by kiwać głową i pochylać się przez chwilę nad czyimś losem, sięgając po pilota by przełączyć wiadomości. Tu chodzi o świadomość społeczną, o przebudzenie nas wszystkich. Nasze wygodne życie nie zwalnia nas od zaangażowania.

Otwórz oczy. Pacz. Nawet jeżeli cię to zaboli. Od ciebie zależy czy akcja humanitarna będzie miała kolejną złotówkę by zawieść ludziom w obozach szczepionki i ciepłe koce. Od ciebie zależy czy przejdziesz obojętnie jak ktoś goni kota czy może zatrzymasz łobuza i uratujesz zwierzątko. Od ciebie zależy czy imigrant pojawi się na twoje ulicy i znajdzie tu nowy dom, czy może wpadnie w kolejną pułapkę nienawiści.

Otwórz oczy. Już czas.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s