Wyjątkowi

wyjątkowiKot siedzący na parapecie wykazuje się dużą ciekawością. Za oknem gołębie nic nie robią sobie z nieciekawej pogody i z samochodów monotonnie przejeżdżających. Rozglądając się dookoła nie tylko kocim spojrzeniem można dostrzec całe bogactwo możliwości. Zaczynając od parku, w którym owady zaczęły swoją pracę, a kończąc na ruchliwej ulicy, gdzie w codziennym biegu do pracy i z pracy, paradują spokojnie turyści, przemykają niespokojnie obcy.
Całą ta różnorodność, wydaj się nieredukowalna do jednego wzorca. W wielu osobowościach ludzi i zwierząt, w wielu aspektach naszego istnienia, przejawów życia.
Mamy jednak odmienne tendencję. Kultura Zachodu uwielbia ujednolicać. Harmonię widząc w niezmiennych paradygmatach. Metafizyczny dyskurs uczący, że istnieje istota świata, rzeczy, człowieka. Odmierzanie, człowiek jest miarą wszechrzeczy dla jednych stara mądrość stoików okazała się dyskusyjna, dla innych stała się wyzwaniem. Widać w niej, że to człowiek może świat oceniać i mierzyć, nadawać mu wartości i korygować jego kształt. Uczyńcie sobie ziemię poddaną, pozwala wzmocnić tę starożytną tezę, by wydobyć z rzeczywistości wszystko to, co będzie dla człowieka ważne i niezbędne. Świat ma nam służyć – jak uważało wielu badaczy i wielu zwyczajnych ludzi, zaprzęgając zwierzęta do pracy i zamykając w uprawach hodowlanych. Cały czas świat jest dla nas.
Odwrócić perspektywę można dopiero współcześnie, kiedy neurobiologia wpuściła nas do mózgu zwierzęcia, kiedy okazało się, że nie tylko człowiek śni i marzy, że nie tylko człowiek myśli i się boi. To jednak jest wyzwanie. Jak bowiem przystać na tę różnorodność świata, zwierząt, bez uszczerbku dla ludzkiej wyjątkowej pozycji. Metafizyka będzie broniła pozycji człowieka tak jak wartości humanizmu, wskazując na to, że bezduszne zwierzęta nie mają tego, co ma człowiek – godności, duszy, ducha.
Pytanie jednak czy potrzebna jest im dusza by mieć swoją wartość? Czy człowiek jej potrzebuje by być dobrym? A może dla wrażliwości wystarczy tylko jedno: odkrycie, że otacza nas nieredukowalny do naszych wyobrażeń świat. Otacza nas pełne swej intensywności życie. W różnych formach myślenia, czuwania, w różnych aspektach porozumiewania się i dążenia do swoich celów, świat nieusuwalnie może nas zaskakiwać jeżeli tylko pozwolimy mu na samo istnienie, bez narracji i metanarracji w jakie nieustanie wpisujemy otaczającą nas rzeczywistość.
Homo sapiens, sapiens, w długim procesie ewolucji rozwinął sobie poprzez kulturę moc uzurpowania, że posiada prawo do ziemi, do innego człowieka, do zwierząt. Ten homocentyczny egoizm uparcie nam powraca, nawet w codziennych czynnościach, towarzysząc pewności, że skoro jesteśmy człowiekiem jesteśmy kimś wartościowym. Nasza wartość jednak jest miarą naszego otwarcia na świat. Jesteśmy wartościowi o ile potrafimy otworzyć się na innych. Stare opowieści o supremacji człowieka mogą stać się dla nas samych niebezpieczne. Nie pozwolą nam bowiem dostrzec w czym tak naprawdę możemy być wyjątkowi.
A w człowieku dobra jest jego spostrzegawczość. Gdy kątem oka dostrzeże niezdarnego malucha, który wypadł z gniazda. Gdy spomiędzy słów o niczym i prostych gestów wydobędzie czyjąś samotność, gdy w starym człowieku dostrzeże potrzebę bycia traktowanym normalnie,  a nie jak ktoś kogo już można nie zauważać. I tylko tyle. Kilka prostych słów lub zwyczajnego działania  działania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s