Dzień babci bez babci

dzień babci bez babciDzień babci. Babic nie ma. Tak jak prababci. Kobiety, które kiedyż żyły, miały pragnienia, próbowały zrealizować siebie. W innym systemie i innym świecie, pomiędzy wojną, opresyjną kulturą, uprzedmiotowieniem kobiety próbowały być sobą.
Dzień babci mam bez babci, ale z realizacjami jej marzeń. Chciała być nauczycielką, uczyć dzieci, pokazywać im jak ciekawa jest rzeczywistość. Chciała spokojnie chodzić po ulicach a nie uciekać przed przeszłością. Mogę spokojnie wejść do sali wykładowej i zacząć rozmawiać ze studentami, mogę iść na spacer z psem, pobiegać rano w parku. Nie ma w tym nic niezwykłego, ot jeszcze jedna kobieta takich jakich wiele.
Często nawet nie wiemy, że realizujemy marzenia z przeszłości, robiąc coś dla nas zwykłego a dla minionych pokoleń niemożliwego. Samodzielność współczesnej kobiety, niedostępna naszym babcią i prababcią, możliwość przeżycia, gdy dla poprzednich pokoleń już gruźlica była chorobą śmiertelną. Normą stało się dla nas coś o czym inni tylko czasami marzyli nie wierząc, że ich marzenia się ziszczą.
Dzień babci bez babci, ale z jej nadzieją. Tylko przez chwilę jestem nostalgiczna, potem zwyczajnie się cieszę, że na tyle pozwala mi już kultura. Ta realizacja potrzeb w naszych genach, gestach, wykonywanych zawodach i dążeniu. Nie ma już tamtych ludzi, my idziemy w swoją stronę, ale w nowych warunkach i z nowymi możliwościami.
Przeszłość ma sens właśnie wtedy kiedy niesiemy ją w sobie i równocześnie możemy ją przekroczyć. Przestają nas dotyczyć dawne problemy i bariery. Możemy wykorzystać przeszłość, żeby zrozumieć teraźniejszość. Nasza codzienność jak wszystko jest dwuznaczna i problematyczna, ale my mamy podwójne życie za siebie i za tych, którzy nie mogli tak realizować siebie.
Rzeka genów, nowe pokolenie, kolejne, po nas kolejne, tak niezmiennie odkąd homo sapiens, sapiens się wyprostował, wziął narzędzie do ręki, zaczął pracować, myśleć nie tylko o sobie i otaczającym go świecie. Kulturowy rozwój bywa uciążliwy, cały czas każe nam się zmieniać, cały czas pokazuje coś nowego, kładzie kolejne wyzwania, buduje nowe ograniczenia. Jednocześnie jest czymś co pozwala nam zrozumieć przeszłość, w niej zrozumieć siebie. Pozwala cieszyć się, że zwykłe czynności nie są już tak ciężkie, konwenans zmienił nasze zachowania, pozwolił na inne rozmowy i odkrycie nowych potrzeb.
Dzień babci bez babci, ale jednak z nią, wobec niej. Jak z niezatartą przeszłością w rysach twarzy, we wspomnieniach, na nowo opowiedzianej herstorii. Idziemy sobie spokojnie przed siebie. Zostało mi jeszcze kilka lata, jeszcze tyle do zrobienia, zrozumienia, ale i do zapamiętania. Święto nas samych i życia trwa…

Reklamy

4 thoughts on “Dzień babci bez babci

  1. Chwalę moją babcię za to, że swojej córce nie zabroniła (tak właśnie: nie zabroniła) stworzenia innego modelu życia i rodziny. I ta córka potrafiła zaakceptować radykalnie odmienną wizję własnej córki, i każdego dnia wspiera ją w budowaniu niezależności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s