Tolerancja. Tolerancja?

IMG_1109O tolerancji napisana tak wiele, mądrych słów, podręczników, analiz społeczeństwa. Pojawiło się tyle przepisów, wskazujących na wagę tolerancji w relacjach społecznych, w życiu człowieka. Można by napisać drugie tyle, a i tak za każdym razem musielibyśmy uczyć się tolerancji od nowa. Wiąże się ona bowiem z każdym nowo napotkanym człowiekiem, który nie wpisuje się w nasze normy, z każdą rozmową podważającą nasze przekonania, z każdym nowym poglądem, zaburzającym nasze poczucie zasady. O tolerancji gładko się rozmawia, zwłaszcza w zaciszu sali wykładowej, jej znaczenie zaczyna się jednak na ulicy.

Nie jest wyzwaniem naszych czasów, tolerancja potrzebna była już w tym momencie kiedy ludzie zaczęli ze sobą toczyć wojny i rozwijać rozmaite poglądy. Współcześnie jest jednak swoistym antidotum na krzyczących polityków, zdenerwowanych ludzi, wiadomości niepokojące i tragiczne.

Gierka słów, czy można być tolerancyjnym wobec nie tolerancji ma nam uświadomić jej kłopotliwą stronę, zmagania się z tym, co nam obce czy wręcz zagrażające. To jednak tylko gra, w realnym życiu stoimy tylko przed drugim człowiekiem, z niepokojem przyglądając się jego zachowaniu nie spełniającym naszych standardów.

Największym problemem tolerancji są fanatycy różnych religii, różnych ugrupowań. Idąc na świętą wojnę, wykrzykując swoją prawdę, rzucając bombami, maltretując ludzi tylko za to, że są inni uczą nietolerancji. Widok ekstremistów utrudnia nam dostrzeżenie, że nie reprezentują oni narodu, czy całej grupy etnicznej, nie pozwala nam zrozumieć, że często emigranci uciekają przed takimi szaleńcami ze swojego państwa. Krzyk ideologii nie pozwala usłyszeć kontrargumentów, zabijając rozmowę i wszystko obracając w nienawiść. Pogarda wobec drugiego człowieka, szybko usuwa próby tolerancji.

Tymczasem właśnie wobec takich szaleńców tolerancja jest najważniejsza, pozwala ona bowiem uniknąć generalizacji, dostrzec pośród różnych ludzi indywidualności, zobaczyć, że fanatycy krzywdzą własny naród, że ideolodzy przynoszą szkodę swojej własnej społeczności.

W tolerancji jest spokój, gdyż jest postawą zawieszenia. Znam swoją wartość, znam swoje poglądy ale mogę wysłuchać drugiego człowieka, nie potrzebuję cały czas afirmować swojego zdania, mogę milczeń, by inny mógł mówić. W tolerancji jest dojrzałość, która zna siebie i uczy się rzeczywistości dookoła, pamiętając, że sama kultura cały czas się zmienia i nie trzeba do jej zmiany od razu tarcia wielkich poglądów, wystarczy codzienność, by pojawiło się przewartościowanie wielu znaczeń i kontekstów. W tolerancji jest umiejętność radzenia sobie z sobą samym/sobą samą.

Reklamy

2 thoughts on “Tolerancja. Tolerancja?

    • To tak nie działa. to wciąż słowa. Mam jednak nadzieję, że filozofia i nasze życie uczą nas by otwierać się na innych, nawet wtedy kiedy to wydaje się nam okropnie trudne. Ważne jest też żeby zdać sobie sprawę, że w relacjach między ludźmi, między kulturami tolerancja jak by nie brzmiała dla nas trudno czy podejrzanie czasami jest jedyną postawą przywracającą równowagę w szeregu konfliktów i sporów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s