Po postu starość

Older-people-forced-to-se-007 (2)  Współcześnie nie wypada się zestarzeć. Należy dobrze się odżywiać, ćwiczyć, oczywiście używanie dobrych kosmetyków, masaże, terapie, dodatkowe zajęcia kształtujące naszą osobowość, odchudzanie – współczesny człowiek naprawdę dużo dostał od kultury by zatrzymywać czas. Pomaga również moda, nie różnicując wieku, pozwalając by w tym samym chodzili ubrani zarówno ludzie młodzi jak i dojrzali czy starzy. Wspiera również trend by się dokształcać, brać udział w różnego rodzaju kursach, spotkaniach i dyskusjach. Aby jak najdłużej cieszyć się młodością człowiek powinien dostosować się do kilu prostych  zasad:

  1. Dbać o swoje ciało
  2. Ubierać się odpowiednio, maskując upływ czasu
  3. Zachowywać się tak, by w żadnym wypadku nikt nie zauważył naszego wieku
  4. Jeść suplementy
  5. Ćwiczyć
  6. Dbać o pogodę ducha

Ten zestaw w zależności od zasobności można by było rozwijać o kolejne punkty, jak lifting, botoks, złote nici wszywane pod skórę twarzy, wizyty regularne u kosmetyczki. Lista okazałaby się długa. Oczywiście jest jeszcze jedno ważne wskazanie. Nasze zabiegi powinny być dyskretne. Nie elegancko nadużywać botoksu, pewnym faux pas towarzyskim jest zbyt widoczna operacja plastyczna. Najważniejsze jest by utrzymać naturalność w walce z upływem czasu, traktując starość jak wstydliwą chorobę, a dojrzałość jak niebezpieczne symptomy. Najlepiej w zaciszu domu, salonu kosmetycznego czy kliniki chirurgicznej dyskretnie zmniejszać oznaki upływu czasu i zachowywać się tak jakby nigdy nic się nie stało. Starość to choroba nieuleczalna, ale jak najdłużej należy z nią walczyć.

Twarz człowieka może wytrzymać bardzo wiele, operacji, zdarzeń. Niesiemy ją całe życie, staje się mapą naszych doświadczeń, staje się częścią naszego życia. Tak samo jak ciało, z wyrzeźbioną sylwetką, która nie ma często nic wspólnego z kanonem obowiązującego piękna. Ciało jest zapisem nas samych, przebytych chorób, możliwości, zrealizowanych pragnień i porażek. Tak jak twarz tak i ciało jest nasze.

To nie jest kwestia mądrości, ani niezwykłego usposobienia, to raczej kwestia zrozumienia siebie, pogodzenia ze sobą. Wiąże się ona z akceptacją upływu czasu. Nie jestem już dwudziestolatką. Mam czterdzieści lat. Udało się je przeżyć, udało się w nich zawrzeć wiele działań. Te czterdzieści lat jest na moje twarzy i w moim ciele. Dają mi one przewagę nad sobą samą z przeszłości, nauczyły mnie pokonywać strach, niezadowolenie, zmęczenie, pozwoliły mi na przyjaźń z wieloma osobami, na zobaczenie wielu miejsc na świecie. Dały mi to, kim teraz jestem. Ciągle się zmieniam, jak każdy człowiek, w podkrążonych oczach, zmarszczkach, powoli wchodzących na moją twarz. Już jest we mnie zmęczenie, czasami chęć by posiedzieć w domu z kotem i nic nie robić tylko pić herbatę.

W starzeniu  się nie ma nic złego, nie jest magicznym procesem który dopada nas nagle. Ono dzieje się cały czas, codziennie. Daje nam siebie, pozwala na inny rodzaj myślenia, daje doświadczenie, pozwala naprawić błędy młodości, zwyczajnie daje mądrość. Upływ czasu pozwala na pożegnanie przeszłości, człowiek nie musi powtarzać tych samych błędów, może się zmieniać, może wykorzystać przeszłość, aby kształtować się na przyszłość. Zmarszczki nie bolą, chociaż mogą zacząć boleć nas stawy możemy stać się powolni, niepełnosprawni. Gdy myślimy o starości często przychodzi nam trudna do zrozumienia prawda: człowiekiem jest się nie dlatego, że ma się sprawne i piękne ciało. Niepełnosprawność nie jest jednak ograniczeniem. To społeczeństwo nas ogranicza, ludzie, którzy przechodząc szybko obok starego człowieka nie zauważając, że go potrącili, a to boli. Nie dostrzegą, że stary człowiek nie dowidzi więc nie powiedzą, która godzina i jaki tramwaj nadjeżdża. Niepełnosprawność starego człowieka pogłębia histeria młodości, która traktuje go tak jakby sam sobie był winny, że się zestarzał, niech teraz nie chodzi po ulicach, nie stoi między nami, nie przeszkadza, nie denerwuje nas tym, że przegrał walkę z losem.

Pogodzenie się ze starością, zaczyna się od szacunku dla starego człowieka, a kończy na szacunku do samego siebie. Wówczas nie trzeba sześciu kroków dbania o własne ciało, wówczas wystarczy po prostu być dobrym człowiekiem

Reklamy

7 thoughts on “Po postu starość

  1. starość jest raczej nie tylko procesem czy określoną kategorią wiekową, ale nawet uczuciem. mam na myśli, że nie można o kimś mówić, że jest stary. jeżeli ta osoba nie czuje się stara. nie mam nawet pełnych dwudziestu lat, więc wychodzi na to, że jestem młoda. lecz rownocześnie zman osoby w moim wieku, które mówią, myślą i zachowują się jak osoby ponadczterdziestoletnie – tu chodzi o ich ciągłe niezadowolenie życiem, skargi na choroby itp.
    jeśli chodzi o dbanie o siebie i takie różne rzeczy, one mogę nie zapobiec starości,ale pomóc tej starości być piękną, a nie wstydliwą, jak oczywiście niektórym się wydaje.
    według mnie, osoba młoda to osoba raczej zadowolona z tego, co ma, z siebie, z tego jak wygląda w swoim wieku. osoba dobra właśnie, jak pisze Pani w ostatnim akapicie. poza tym, jeżeli patrzymy na starość z perspektywy uczucia – czy istnieje coś takiego jak starość, dopóki sami nie chcemy? człowiek w wieku 80 lat też może być młody, tak mi się wydaje, być może z braku doświadczenia…

    • „Masz tyle lat, na ile się czujesz” – kolejna brednia pragnąca zasłonić starość jak puder na twarzy dwórki. Presja, by tryskać witalnością (bo wtedy nikt nie zauważy metryki) to taka sama dyktatura młodości, jak wspomniane botoksy. A i chyba jeszcze bardziej upokarzająca.

      • Jak najbardziej się zgadzam! Botoks może być elementem presji społecznej, tak jak i inne zabiegi, nie pozwalające człowiekowi spokojnie przeżyć jego życia. Oczywiście nie chcę powiedzieć, iż dbanie o siebie jest złe. Najbardziej bolesne jest właśnie to naginanie człowieka do wizji kulturowej, w której starość ma być „przypudrowana”.

    • Starość wiąże się z wiekiem, nie uciekniemy przed tym. Moim zdaniem nie powinniśmy jednak uciekać! To naturalny proces, dla niektórych może przykry, dla innych uciążliwy. To jednak nasze życie. Można oczywiście mówić, że mam tyle lat na ile się czuję, ale to nie zmienia faktu, że jest w nas doświadczenie naszych lat. Nie uciekam przed starością ponieważ wiem, że to ja, cały czas ja, z całym bagażem doświadczeń. Nie uciekam przed starością, ponieważ w niej – przy wszystkim przykrym, co ze sobą niesie – kryje się mądrość. W starzeniu się ważna jest godność, a nasza kultura odziera starość z godności i na to zdecydowanie się nie godzę!

    • Można się starzeć z godnością, trzeba jednak mieć możliwość dystansowania się do siebie. Współcześnie może nie być to łatwe, ponieważ kultura zapatrzona w doskonałe ciało, często projektuje kompleksy i niepotrzebne problemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s